Opis utworów z albumu Dance Of Death

Nowa strona
27 lipca 2003
Trasa koncertowa
27 lipca 2003
 

A oto opis każdego utworu z albumu Dance Of Death:

WILDEST DREAMS- zagrany na ostatniej trasie koncertowej ‚Give Me Ed… Til I’m Dead’ utwór, jest dynamiczny, wyniesie album z hukiem na wyżyny. Według ludzi na Europejskich audiencjach, którzy potrafili zaśpiewać refren po jednym wysłuchaniu, to będzie hit.

RAINMAKER- dosłownie ‚burzowa’ piosenka, ‚Rainmaker’ jest kolejnym ostrym, rokowym kawałkiem, otwartym utrzymującym się szybkim galopem gitar. Mamy też kolejny po ‚Wildest Dreams’ refren szybko pozostający w pamięci.

NO MORE LIES- pierwszy z czterech ponad siedmio minutowych utworów na albumie, zaczyna się od napisanego przez Steve’a Harrisa kawałka, z typową rozważną liryką. Wolny początek to droga do mocnego refrenu, z intensywnym biciem perkusji Nicko, a następnie czeka nas trzy częściowe solo grane przez ‚3 Amigos’.

MONTSEGUR- inspirowany niesławnym epizodem historii, krucjatą Rycerzy Świątynnych, naładowany piorunującymi riffami, ‚Montsegur’ jest wysokich lotów zarządzaniem horrorem i pogmatwaną historyczną masakrą.

DANCE OF DEATH- serce albumu, ‚Dance Of Death’ jest dziwną/nisamowitą bajką zawierającą energiczną lirykę i diabelską gitarę. Historyjka Steve’a Harrisa jest najlepszą i najbardziej żywą.

GATES OF TOMORROW- nieustępliwa gitara tworzy tu szybą piosenkę, zawierającą mocne uderzenie refrenu i enigmatycznego tekstu. Wyglądajcie za wspaniałym gitarowym solo w połowie utworu.

NEW FRONTIER- zajęło mu to tylko 20 lat, ale Nicko lubi swój pierwszy napisany utwór z opowieścią o niebezpieczeństwie dla człowieka próbującego ‚grać dobrze’ w naturze. Ten utwór daje porządnego kopa w zad.

PASCHENDALE- to drugi utwór inspirowany historyczną wojną, tym razem jest to Pierwsza Wojna Światowa, po smutnym rozpoczęciu zawierającym ostre szarpanie gitary, zespół wybucha z rozstawieniem muzyki instrumentalnej tak jak przy artyleryjskim ogniu zaporowym. Kolejny zostający w pamięci utwór.

FACE IN THE SAND- kolejny enigmatyczny utwór, z atmosferą pełną dramatu, zawiera wielką huśtawkę melodii z echem w centralnej części solówki. Szybko odnajdziesz się w refrenie, szybciej niż się spodziewasz.

THE AGE OF INNOCENCE- po przyjemnym, melodycznym rozpoczęciu, nastrój zmienia się ze smutnego na szybki/odważny, Bruce wyrzuca z siebie słowa rozczarowania, napisane przez Steve’a, a do tego gładki refren jest kontrastem do wielu riffów składających się na zwrotki.

JOURNEYMAN- chociaż utwór zawiera gitary akustyczne, nie jest to ‚miękkie’ zamknięcie albumu.

Opisy wszystkich utworów zaczerpnięte są z oficjalnej strony Maidenów i przetłumaczone przeze mnie osobiście, więc przepraszam za jakieś możliwe nieścisłości w porównaniu z oryginałem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *