Wywiad z Paulem Di’Anno

MOTÖRHEAD supportem Iron Maiden
20 grudnia 2010
Każdego kto źle powie o MAIDEN, walnę w ryja
3 stycznia 2011
 

Rob Cavuoto z Guitar International przeprowadził ostatnio wywiad z byłym członkiem IRON MAIDEN, wokalistą Paulem Di’Anno. Poniżej jest kilka linijek tego wywiadu, przetłumaczonego specjalnie dla Was.

Guitar International: Kiedy Bruce [Dickinson] odszedł z MAIDEN w 1993, czy kandydowałeś na jego miejsce?

Paul Di’Anno: Za nic w świecie. Nie zrobiłbym tego nawet za trzy lub cztery miliony dolarów, gdyby połowa z tego poszła na UNICEF a druga połowa na inną działalność charytatywną. Nie potrzebuję pieniędzy. Zarabiam wystarczająco dużo na swoich wydaniach i na wydaniach MAIDEN. Mi nigdy nie chodziło o pieniądze ale o samo śpiewanie. Dzięki fanom, moje dzieci chodzą na studia, zawdzięczam im wszystko. Dziękują za wsparcie podczas mojego odwyku narkotykowego, opiekę nad byłymi żonami [śmiech], moimi Harleyami i pięcioma klubami w Brazylii.

Guitar International: Czy w jakiś sposób pomogłeś w pisaniu albumu „The Number Of The Beast”?

Paul Di’Anno: Tak, jest też bardzo rzadko dostępne demo na którym śpiewam „Run To The Hills” oraz „Hallowed Be Thy Name”. Wykonałem jeden z nich w Toronto ale wkrótce potem nie było mnie już w zespole.

Guitar International: Czy rozmawiasz z innymi członkami MAIDEN?

Paul Di’Anno: Tak, ale problem w tym że wszyscy mieszkamy w różnych krajach. Kiedy zespół przyjechał do Brazylii, Stevie [Harris] i Bruce szukali mnie, lecz byłem akurat w trasie. Może jeszcze któregoś dnia stanę z nimi na jednej scenie. I jest jeszcze jedna rzecz, opisywana przez złe media że podobno nie lubimy się z członkami zespołu. Kocham Steve’a i Dave’a [Murray]. Ja, Steve, Dave oraz Clive [Burr] zawsze trzymaliśmy się razem. Każdego kto źle powie o MAIDEN, walnę w ryja. Odszedłem z zespołu przez te wszystkie zasady i ustalenia. Wszyscy musimy jakoś zarabiać, osobną rzeczą jest zarabianie pieniędzy a osobną rzeczą jest pazerne ich pozyskiwanie na wszelki możliwy sposób. To moje jedyne zastrzeżenie w stosunku do MAIDEN. Jestem dumny z bycia byłym członkiem IRON MAIDEN.

Guitar International: Twoja książka „The Beast” przedstawia ciebie jako złego typa z pod ciemnej gwiazdy.

Paul Di’Anno: Ta książka to jakieś pierdolenie! Opowiada o starych dziejach, kiedy byłem kimś innym. Przez wiele lat nie chciałem wydać żadnej książki a zgodziłem się ją wydać tylko po to, żeby zamknąć za sobą ten rozdział w życiu oraz dlatego, że dochód zostanie przekazany na cele charytatywne do walki z rakiem. Książkę pisał autor widmo, który starał się brzmieć tak, jakbym to ja pisał. Pozwoliłem mu na za dużo, pod czym się podpisałem. Pewne sprawy opisał niewłaściwie.

Dalsza część wywiadu już jutro.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.